piątek, 17 maja 2013

Tłuszcz vs. cukier

Witam weekendowo 

Często w internecie, kolorowych magazynach czy w powszechnej świadomości stykamy się z tezą, że tłuszcz jest zły. Ten kto je tłusto będzie gruby.
Uciekając od tłuszczu wpadamy często pułapkę cukru. Kupujemy dosładzane jogurty owocowe lub desery, płatki śniadaniowe fit, wody mineralne owocowe (czasami rzekomo też fit, z błonnikiem, magnezem itp). Spożywamy bardzo dużo owoców, bo brakuje nam cukru. 
Problem w tym, że cukier jest dużo groźniejszy niż tłuszcz. Większość badań wskazuje na to, że to właśnie on odpowiedzialny jest za obecną teraz epidemię otyłości.

Tłuszcz pochodzenia roślinnego, np. z oliwy z oliwek, oleju rzepakowego, lnianego, a także znajdujący się w awokado, rybach morskich, jajkach jest zdrowy. Pomaga naszemu organizmowi ustabilizować gospodarkę hormonalną organizmu. Pamiętajmy, że niektóre witaminy, jak A, D, E i K rozpuszczalne są w tłuszczach. Jedząc sałatkę ze świeżymi warzywami "na sucho" tak na prawdę nie dajemy szansy tym witaminom się przyswoić.

Za to cukier rafinowany (czyli uzyskiwany sztucznie)...jakie ma plusy? Hm...długo można by nad tym myśleć. A są jakieś?
 Mogę za to podać kilka minusów. Między innymi upośledzenie gospodarki energetycznej organizmu (insulinoodporność) co może doprowadzić np. do cukrzycy czy miażdżycy. Cukier działa jak narkotyk, więc im więcej go jesz tym coraz więcej potrzebujesz. 
Uwaga: Owoce zawierają fruktozę, czyli cukier w naturalnej postaci. Kiedy chcesz odreagować to, że nie jesz batoników, czekolady itp. a zajadasz się dużą ilością owoców to też działa negatywnie. Zostaje wtedy upośledzona wrażliwość leptynowa, czyli hormon który mówi Ci, że jesteś już najedzona i nie chcesz więcej.

Wniosek: Nie wierzcie dietom cud, z niską zawartościom tłuszczu. Pamiętajcie, że odpowiedni jego rodzaj i odpowiednia ilość (nie trzeba też popadać ze skrajności w skrajność) jest dobra!!! 
Nie bójcie się go. 
Jeśli chcecie być zdrowe i uniknąć chorób cywilizacyjnych polecam trzymać się z daleka od cukru.
Nie bez przyczyny nazywają go "biała śmierć".

Marley

niedziela, 12 maja 2013

Pierwszy zumbowy tydzień za mną!

Kochani! 
Spytacie się co ten tydzień mi dał?
Uważam, że bardzo dużo! 
Czuję się gibka, pełna energii i łatwiej mi zmobilizować się pod względem sprawności fizycznej. 
Z dietą bywało różnie (trafiła się pizza, jak i wypad na grilla), codziennie ulegałam słodkim pokusom...
ale cały czas ćwiczyłam, ćwiczyłam i jeszcze raz ćwiczyłam!
Zumba to jest to!

Ubyło mnie 1,6 kg (stan na dziś rano!)
Straciłam 6 cm!


poniedziałek, 6 maja 2013

I co z tą dietą?

Postanowienie - piękna rzecz, prawda?

Staję do pojedynku z moją koleżanką i od dziś zaczynam regularne sesje z Zumbą!
Jednak każdy kto próbował zrzucić kilka zbędnych kilogramów wie, że nawet najlepsze ćwiczenia nie przyniosą pożądanych (długotrwałych) efektów bez odpowiedniej diety... 
Wczoraj wieczorem Marley przedstawiła Wam swój plan żywieniowy. 
Co ze mną?
Ja zastosuję starą jak świat - MŻ (mało żryj - przepraszam za dosadność!). Wszystko, ale z umiarem. Dzięki temu mam nadzieję uniknąć napadów głodu czy chętek na jakiś sprecyzowany element żywieniowy. Oczywiście postaram się do minimum ograniczyć słodycze, bo dostarczają one pustych kalorii.

Zaczynamy!

Kto jest z nami?

niedziela, 5 maja 2013

Zasady na najbliższe 6 tygodni

W związku z rozpoczęciem od jutra projektu "6 tygodni - nowa Ty" i rywalizacji przygotowałam kilka uzupełniających zasad, które mogą być pomocne przy odchudzaniu czy zmiany zasad odżywiania. 

Ogólne:
1. Posiłki jemy w tych samych pomieszczeniach, czyli w kuchni, a w pracy w pokoju do tego przeznaczonym.
2. Koncentrujemy się tylko na jedzeniu, a nie tv czy komputerze. Celebrujmy posiłki.
3. Używamy produktów naturalnych, eko, jak najmniej przetworzonych.
4. Nie kupujemy produktów, które nie powinny się znaleźć w diecie.
5. Używamy mniejszych talerzy, aby optycznie oszukać organizm.
6. Wysypiamy się, czyli śpimy 7-8 godz, max 9.

Moje (dodatkowo):
  •  Z diety eliminuje produktu mleczne (ze względu na laktozę), chleb, dania mączne, makaron, drób (ze względu dużej ilości chemii w tym mieście). 
  • Stawiam na kasze gryczaną, jaglaną, jęczmienną, warzywa i mięso (przede wszystkim ryby, wieprzowinę i wołowinę), a także jajka.

Pozdrawiam
Marley



wtorek, 30 kwietnia 2013

Druga strona medalu

Witam wszystkich chętnych, którzy chcą poczuć się lepiej we własnym ciele przed wakacjami.
To już ostatni dzwonek!
Miałyśmy przerwę w nadawaniu, ale to wynikało z różnych perypetii życiowych.

Na początek może trochę o naszym projekcie, który ma roboczy tytuł
"6 tygodni - nowa Ty".
Pewnie się zastanawiacie dlaczego akurat 6 tygodni...otóż zostało udowodnione, że tyle czasu wystarczy aby zmienić swoje nawyki żywieniowe, ale nie tylko te (oczywiście dużo zależy od indywidualnych predyspozycji). Pomyślcie, że tylko 42 dni dzielą Was od lepszego samopoczucia i zadowolenia. Satysfakcja nie tylko ze zgubionych kilogramów czy centymetrów, ale przede wszystkim z wytrwania w postanowieniach ;) Akcja oficjalnie ruszy 6 maja.

Już wiecie co moja koleżanka i przeciwniczka będzie robiła dla zgrabnej sylwetki.
Natomiast ja postawię na ćwiczenia z Ewą Chodakowską (Skalpel, Killer i Turbo spalanie) oraz bieganie (Trening dla początkujących).

Cóż można powiedzieć o Ewce, nazywanej często trenerką całej Polski. Z pewnością jest to osoba o bardzo charyzmatycznej osobowości, bo dokonała cudu ściągając z kanap i zachęcając do ruchu tak dużo kobiet (nie wiem szczerze jak do jej treningów odnoszą się mężczyźni). Ja na początku miałam mieszane uczucia, nadal jestem na etapie przekonywania się do tych planów treningowych. Chyba właśnie dlatego postanowiłam na sobie sprawdzić jak działają. A to że będę tu umieszczała rezultaty dodatkowo będzie mnie motywowało do systematyczności. Treningi trwają zwykle ok. 40 min.

Jeśli chodzi o bieganie to ostatnio zaopatrzyłam się w odpowiednie buty i w pełni mogę zacząć sezon. Plan zakłada że po 6 tygodniach treningu mój organizm powinien być gotowy do pokonania 30 min. non stop w biegu. Zobaczymy jaki będzie faktyczny rezultat. Tu link do programu, gdyby ktoś był ciekawy: http://bieganie.pl/?show=1&cat=19&id=547

Kto jest ze mną? :)
Marley

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Pierwsza strona medalu - Zumba

Wiosna nadeszła niespodziewanie, a wielkimi krokami zbliża się lato!
Pora wziąć się do pracy. Oczywiście mam na myśli pracę nad sobą!
Który trening jest bardziej efektywny? 
Oczywiście wiele zależy od tak indywidualnych cech, jak sprawność fizyczna, wiek, preferencje i wiele wiele innych, ale z szerokiego nurtu zawsze wyróżniają się pewne trendy.
Ja - jestem miłośniczką Zumby. To na niej wesprę mój plan "naprawy" siebie.
Moja "przeciwniczka" przedstawi swoje zamierzenia w osobnym poście.
A po upływie sześciu tygodni porównamy efekty!

Świat oszalał na punkcie Zumby, nie ma co temu przeczyć! 
Ale czym właściwie ona jest?
To nic więcej, jak sposób na dojście do wymarzonej figury, wzmocnienie mięśni, serca i... znacznej poprawy samopoczucia.
Od strony definicji Zumba łączący w sobie wiele elementów, takich jak: tańce latynoskie, hip hop, tańce orientalne (m.in taniec brzucha), sztuki walki, trening siłowy. 
Na zajęciach panuje luźna, niemal imprezowa atmosfera, nikt nie sprawdza czy dany ruch, krok czy gest został wykonany ze stuprocentową precyzją. W końcu chodzi przecież o ruch i dobrą zabawę. Jeśli więc dusiliście się na monotonnych (przynajmniej jak dla mnie) zajęciach fitnessu, to jest to coś dla Was!
Kto jest ze mną?

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Rusz się!

Zła pogoda, ogarniający Cię leń, pyszności w lodówce, program w telewizji... I po co niby ruszać się w dzień wolny z domu? Lepiej ponarzekać, że tyjesz, a "oponka" rośnie.
Koniec z tym! Rusz się!
Nie masz pieniędzy na siłownię? To dobrze trafiłeś! Aktywność fizyczna dostępna jest w postaci prezentu od wszechświata.
Śnieg, który jest powodem narzekań, może stać się Twoim sprzymierzeńcem! Podkradnij sanki swemu dziecku lub odkurz własne i rusz na pobliską górkę lub stok! 
Powiadasz, że za zimno na piłkę? 
Bzdura!
Kilka dni temu widziałam mężczyznę koło czterdziestki grającego w przysłowiową "nogę" z psem! Obydwaj czerpali z tego mnóstwo radości!
Tak, tak! O to właśnie chodzi! 
Świeże powietrze, endorfiny wydzielające się pod wpływem śmiechu i aktywności fizycznej pomogą przetrwać zimne początki wiosny, a dodatkowo spalone kalorie zaowocują ładną sylwetką, którą zaprezentujesz latem!
I co? Nadal masz ochotę marnować to popołudnie przed telewizorem?

środa, 20 marca 2013

Pierwsze postępy!

Kochani w grupie siła! 
Czynimy już pewne postępy! 
Kto ma ochotę, może dołączyć od przyszłego wtorku! Czekamy na Was!







poniedziałek, 18 marca 2013

Wiosenne koktajle

Cóż może dać nam większy zastrzyk energii niż multiwitaminowy koktajl? :)
To opcja szczególnie ważna dla osób, które cierpią na wiosenne przesilenie.
Dla poprawy nastroju warto wtedy dbać o urozmaiconą dietę, bogatą w witaminy z grupy A, C, E, D i B.
Dodatkowo koktajle owocowe mogą pełnić rolę słodkiego podwieczorku, dzięki czemu minie Cię ochota na słodycze.

Oto przepisy na kilka "bomb" witaminowych:

Koktajl bananowy

Potrzebujesz: 1 banana, 1 szkl. mleka, 1 łyżeczkę miodu (np. wrzosowego) oraz posiekane orzechy włoskie (ewentualnie laskowe, bądź migdały). Banana kroimy, wrzucamy do blendera razem z pozostałymi składnikami i miksujemy.

Koktajl wieloowocowy

Potrzebujesz: szklanki mrożonych owoców jagodowych (truskawki, maliny, jagody, borówki), 200 ml kefiru, 2 łyżeczki cukru waniliowego, kilka listków mięty. Wszystkie składniki dokładnie zblendować.

Koktajl kiwi

Potrzebujesz: 3/4 szkl. jogurty naturalnego, 1-2 kiwi, 1 łyżeczka miodu i szczypta cynamonu. Wszystkie składniki dokładnie zblendować.

Koktajl ogórkowy 

Potrzebujesz: 25 dag ogórka, 150 ml jogurtu naturalnego, szalotka, garść pokrojonego koperku, 100 ml. zimnego mleka, tabasco, sól i pieprz. Warzywa pokroić, połączyć z pozostałymi składnikami i zblendować. Przyprawić solą, pieprzem i dodac kilka kropli tabasco. Miksować jeszcze chwilkę.

Koktajl brokułowy

Potrzebujesz: szklankę brokuła (ugotowanego wcześniej w osolonej wodzie), 200 ml jogurtu naturalnego, 2 łyżki kiełków, sól i pieprz. Gdy brokuł wystygnie po ugotowaniu zmiksować go razem z jogurtem. Na koniec  dodać kiełki oraz przyprawy.

Koktajl pomidorowy

Potrzebujesz: 200 ml soku pomidorowego, seler naciowy, sok z cytryny i lód. Seler pokroić, zmiksować razem z pozostałymi składnikami. Przed podaniem dodać lód.

Życzę smacznego! :)

piątek, 15 marca 2013

Jak sobie radzić z nadmiernym apetytem?

Sięgasz do lodówki, chociaż 30 min wcześniej jadłaś zaplanowany posiłek?
Masz ochotę na "coś dobrego", co zabije Twoje smutki?
Trenowałaś, więc masz prawo zjeść czekoladę?
Pewnie każda z Was kiedyś przez to przeszła.
Nie oszukuję - ja także.

Pytanie, jak sobie poradzić z taką sytuacją?
Najważniejsze to: Nie podchodź do jedzenia EMOCJONALNIE!
Najlepszym przyjacielem kobiety nie są diamenty, tym bardziej nie jest nim jedzenie...
Za to aktywność fizyczna, jak najbardziej, bo która z nas nie chciała by mieć jędrnego ciała, bez cellulitu i fałdki na brzuchu?

A poza tym jest kilka zasad, które  pomogą Ci w poskromieniu głodu:
1. jedz regularnie posiłki: mniejsze porcje co 3 godz., zamiast 3 dużych posiłków dziennie.
2. pij dużo wody niegazowanej: bardzo często nasz organizm potrzebuje wody, a daje nam podobne sygnały jakbyśmy byli głodni. Poza tym woda działa jak "zapełniacz". 
3. aktywność fizyczna: po 30 min ćwiczeń nawet nie będziesz chciała spojrzeć na zakazanego batonika, bo po co marnować efekty.
4. zrezygnuj z gum miętowych: mięta powoduje wydzielanie większej ilości soków żołądkowych i możemy szybciej odczuwać głód. Lepiej umyć zęby po posiłku.
5. zrezygnuj z alkoholu: alkohol także pobudza wydzielanie enzymów trawiennych. Kolejnym minusem alkoholu jest to, że przez niego się nie kontrolujemy i możemy zjeść dużo więcej niż zamierzaliśmy.
6. spożywaj węglowodany złożone: mają niższe IG, więc dłużej pozostajemy dzięki nim nasyceni.
7. hobby: zajmij myśli czymś co Cię interesuje, wtedy szybciej minie czas. 

Warto pamiętać o jeszcze jednej zasadzie - MOTYWATORZE.
Najlepiej żeby to było zdjęcie umieszczone w widocznym miejscu (np. lodówce), które przedstawia osobę z sylwetką którą chcemy mieć lub  która nas odstrasza od podjadania czy niezdrowego jedzenia. To bardzo ważne. 

Ps. Wpis powstał wczorajszą inspiracją, czyli nagabywaniem mnie przez dziadka na ciasteczka.  Wcześniej ćwiczyłam, więc zasada 3 się sprawdza - potwierdzam ;)


środa, 13 marca 2013

Awokado - zdrowy zamiennik masła


Dziś o awokado - darze natury posiadającym dwojaką naturę. Z jednej strony bardzo kaloryczne – ok. 160 kalorii na 100 gr, z drugiej strony bardzo zdrowe. Zawiera w sobie witaminy: A, B1, B2, C, E, K, PP, kwas pantotenowy i foliowy oraz takie minerały jak wapń, potas oraz fosfor. Zawarte w nim tłuszcze są łatwo przyswajalne przez organizm człowieka i dlatego też owoc ten stanowi świetną alternatywę dla masła. Co jeszcze przemawia na jego korzyść? Zawartość tłuszczów nienasyconych powoduje, iż miąższ polecany jest chorym na miażdżycę, nadciśnienie oraz osobom chorującym na stłuszczenie wątroby. Jak to wszystko ma się do diety i odchudzania? Awokado pomaga również w zaburzeniu metabolizmu tłuszczów.
Ale awokado to nie tylko uzupełnienie sałatek, przystawek czy nawet kanapek. To również naturalny kosmetyk. Maseczka wykonana z tego owocu odżywia cerę i łagodzi podrażnienia skóry.
Zatem postarajmy się by zawsze gościło w naszym menu!

Pierwsze ważenie już za nami...;)



"Jedyny sposób, by odkryć granice możliwości,
to przekroczyć je i sięgnąć po niemożliwe." 

(Arthur C.Clarke)


Ta maksyma będzie nam przyświecała przez całą akcję.
Wierzymy, że dzięki wzajemnemu wsparciu i dopingowi uda nam się osiągnąć to, 
w co często wątpiłyśmy - zachwycającą sylwetkę, zadowolenie z siebie i poczucie, że dałyśmy radę zrzucić nadprogramowe kilogramy!

Oto wyniki pierwszego ważenia:





Jeśli ktoś chciałby dołączyć do naszej rywalizacji to może to zrobić w każdy wtorek.
Czekamy na Ciebie!




poniedziałek, 11 marca 2013

Bądźcie gotowi - jutro startujemy!

Kochani jutro ruszamy z naszą grupą motywacyjną. Wszystkich chętnych zapraszamy.

Jak dołączyć?
Bardzo prosto!

Wystarczy jutro podać swoją wagę, wzrost, swój cel oraz podstawowe wymiary 
(biust, talia, biodra, udo, łydka i ramie).
My zrobimy tabelki i będziemy je prowadziły do zrealizowania celu.
Chcemy, aby motto zdrowej rywalizacji pomogło wielu osobom w metamorfozie.

* Dla sprawniejszego i szybszego przekazu informacji prosimy o wysyłanie maili na nasz adres:
mmforfit@gmail.com



Nie czekaj na kolejną szansę, tylko zmień swoje życie, z nami, już teraz !!!

Kim jesteśmy?!


Dwie M – Marlena i Monika zdecydowały się zmobilizować tłumy by wspólnie gubić zbędne kilogramy nabyte w przeszłości. Szalone podróżniczki, zarówno palcem po mapie jak i w terenie. Łączymy tradycyjne formy aktywności fizycznej ze zdobyczami najnowszej techniki. Nie ważne co, nie ważne jak.. ważne by się ruszać i spalać te wredne kalorie, które do tej pory zaszywały nam w czeluściach szaf ulubione ciuchy!

Zaczynamy!


Masz kilka kilogramów do zrzucenia na wiosnę? Nie radzisz sobie z podjadaniem? Brak Ci mobilizacji do ćwiczeń i ruszenia się z kanapy? Chcesz po prostu pogadać na temat diety? Dołącz do nas! W grupie siła!
Co masz zrobić? Co wtorek musisz  podać swoją aktualną wagę i czas spędzony na ćwiczeniach w ostatnich siedmiu dniach. Ponad to, co dwa tygodnie swoje aktualne wymiary (biust, talia, biodra, udo, łydka, ramię)! Regularnie, aż do osiągnięcia celu, więc niech będzie to przemyślana decyzja!
Wspierać dobrym słowem i poradą koleżanki w potrzebie, one odwdzięczą się tym samym.
Na blogu tym znajdziesz również informacje na temat diet, różnych form treningu, z pewnością trafią tu też przepisy na dania dietetyczne. Po co? Bo dieta to od dziś styl życia polegający na zdrowym odżywianiu, aktywności fizycznej i poprawie jakości własnego życia!
Do dzieła!