Postanowienie - piękna rzecz, prawda?
Staję do pojedynku z moją koleżanką i od dziś zaczynam regularne sesje z Zumbą!
Jednak każdy kto próbował zrzucić kilka zbędnych kilogramów wie, że nawet najlepsze ćwiczenia nie przyniosą pożądanych (długotrwałych) efektów bez odpowiedniej diety...
Wczoraj wieczorem Marley przedstawiła Wam swój plan żywieniowy.
Co ze mną?
Ja zastosuję starą jak świat - MŻ (mało żryj - przepraszam za dosadność!). Wszystko, ale z umiarem. Dzięki temu mam nadzieję uniknąć napadów głodu czy chętek na jakiś sprecyzowany element żywieniowy. Oczywiście postaram się do minimum ograniczyć słodycze, bo dostarczają one pustych kalorii.
Zaczynamy!
Kto jest z nami?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz